Jak odzyskać pieniądze za SMSy Premium.

To czego nie robią oszukani to składanie reklamacji, to co robią – za dużo narzekają i nic z tego nie wynika :)

Jedni nie składają reklamacji, bo 4,92 zl to mało i szkoda zachodu, czasem 30,75 zl to tez za mało i machają ręką. Inni nie składają reklamacji, bo wysyłali SMSy z telefonu rodzica bez zgody, jeszcze inni korzystali z portali dla dorosłych i wstyd się przyznać. I dlatego biznes się kręci.

Dowody.

Najważniejsza sprawa – zgromadzić dowody.

  1. Ktoś w SMSie obiecał nam wygraną, jeśli tylko wyślemy 1 SMS, np.: „Wystarczy 1 SMS i 40.000 pln/BMW będzie twoje“.  Jeśli w treści SMSa wystąpi numer telefonu właściciela, do którego kierowany jest komunikat – tym lepiej dla nas. Dlatego – zachowujemy SMSy, co do których mamy podejrzenie, że stoi za nimi oszustwo. Taką reklamację organizator rozpatrzy prawdopodobnie negatywnie twierdząc, że jest to tylko przekaz marketingowy, a właściwe zasady określa regulamin, ale w momencie gdy sprawa trafi do sądu – na przykładzie wygranych już spraw, istnieje duża szansa uznania przez sąd racji powoda.
  2. SMS miał kosztować 1,23 zł, a kosztował 30,75 zł. Wystarczy sięgnąć do historii przeglądania stron internetowych i prawdopodobnie odnajdziemy tą stronę, która zachęciła nas reklamą. Jeżeli na stronie, w pobliżu numeru 91xxx, 92xxx widnieje niewłaściwa cena, najczęściej posługująca się taką samą czcionką jak numer – mamy do czynienia z celowym wprowadzeniem w błąd. W takim przypadku należy napisać reklamację do usługodawcy, umieścić w niej screenshot ze strony WWW z widoczną datą i zażądać zwrotu środków. Proponuję od razu zamieścić na końcu informację, że w przypadku negatywnego rozpatrzenia reklamacji, sprawę skierujemy do rozpoznania przez UOKiK, UKE lub sąd.
  3. Otrzymujemy SMSy płatne przy odbiorze wiedząc, że nie zrobiliśmy świadomie nic w kierunku aktywacji takiej usługi lub aktywowaliśmy ją bez wiedzy o tym, jaka jest jej istota, myśląc że np. uzyskujemy wynik testu. Tu dowodami będą: screenshot ze strony WWW, na której była zachęta do wysłania SMS na numer 60xxx lub 5xxxx lub SMS zachęcający o treści np: „Uwaga! Masz az 8 nowych wiadomosci MMS – ZDJEC do odebrania! Otrzymasz je ZA DARMO! Odeslij tylko 1 darmowy sms o tresci CZYTAM na nr (..)”

Czyli, samo oburzenie na działania oszustów nie wystarczy, nikt nam nie uwierzy na słowo, że zostaliśmy wprowadzeni w błąd, usługodawca się wyprze, a przed urzędem / sądem pokaże inne materiały reklamowe, które rzekomo stosował. Zebranie dowodów nie jest trudne i już w pierwszym podejściu – reklamacji u usługodawcy daje bardzo duże szanse na zwrot środków.

Jeśli nie da rady w pierwszym podejściu, a jesteście przekonani o swojej racji – urzędy, a następnie sąd. Tym bardziej, posiadając odmowną decyzję usługodawcy, której treść również pomoże w kolejnych działaniach.

Oferuję swoją pomoc, jeśli ktoś będzie miał problemy ze sformuowaniem takiej reklamacji.